CODZIENNIK BIBLIOTECZNY

BIBLIOTECZNE PRZYGODY, LITERACKIE PODRÓŻE, CZYTELNICZE ODKRYCIA


#10 RYTUAŁ

Zupełnie nieświadomie wypracowałam poranny poniedziałkowy rytuał. Zaczynam od otwarcia drzwi biblioteki i głębokiego wdechu, by poczuć zapach książek, który przez weekend wypełnił pomieszczenie. Następnie wspinam się na podwójny schodek i uchylam okno, a potem włączam komputery: jeden nieco lepszy (udźwignie tworzenie grafiki) i drugi na tyle słaby, że obsługuje jedynie wypożyczenia i katalog.

>>>

#9 NIEZNOŚNY GŁÓD CZYTANIA

Galeria w moim smartfonie pęka od zdjęć i zrzutów ekranu zawierających jeden powtarzający się motyw. To okładki książek ze stron internetowych i z mediów społecznościowych wydawnictw oraz z tak zwanych kont bookstagramowych. Zawsze są to książki, które zwróciły moją uwagę jako potencjalnie interesujące mnie samą lub jako warte kupienia do biblioteki, w której pracuję. Zapisane w ten sposób tytuły weryfikuję, korzystając z różnych źródeł – najchętniej u ulubionych księgarek i księgarzy lub na zaufanych stronach dla moli książkowych. Tych zdjęć jest w mojej galerii mnóstwo – dużo więcej niż chmurek, kwiatków i zachodów słońca.

>>>

#8 GIEŁDA KSIĄŻEK NIEPRZECZYTANYCH

Uwielbiam moment, w którym przewracam ostatnią stronę książki i zamykam tom po skończonej lekturze. W głowie wirują mi porwane myśli – echa słów, pojedyncze obrazy i sceny, urwane dialogi. To chwila, gdy klarują się wrażenia, a opinia o lekturze kiełkuje nieśmiało lub wybucha jak wulkan.

>>>

#7 NAJWIĘKSZE RADOŚCI

Największe radości bibliotekarza? Puste miejsca na półkach po wypożyczonych książkach, karton nowych egzemplarzy do wprowadzenia w obieg i słowa czytelnika: „Pani to mi zawsze jakąś dobrą książkę poleci”.

#6 WOLNY DOSTĘP (U. Eco)

Dlaczego dostęp do półek jest tak ważny? Umberto Eco odpowiada:

„Otóż jednym z nieporozumień, jakie dominują nad pojęciem biblioteki, jest pogląd, że idzie się tam po książkę, której tytuł się zna. Rzeczywiście, często się zdarza, że idzie się do biblioteki, bo chce się książki o znanym tytule, ale główną funkcją biblioteki, a przynajmniej funkcją biblioteki w moim domu i w domach wszystkich znajomych, jakich możemy odwiedzać, jest odkrywanie książek, których istnienia się nie podejrzewało, a które, jak się okazuje, są dla nas niezwykle ważne.

>>>

Coś poszło nie tak. Proszę odświeżyć stronę i/lub spróbować ponownie.


KONTAKT

jozefiakanna@gmail.com

222 wizyt(y)